czwartek, 14 listopada 2013

Rozdział 8

Gdy podeszlam do Harrego, pocalowal mnie w czolo.
A: Hej.
H: Hej Kochanie.
A: Co bedziemy dzisiaj robic ?
H: Masz ochote na obiad ze mna ?
A: Z Toba zawsze. To gdzie ten obiad bedziemy jedli ?
H: Zobaczysz skarbie.
Poszlismy w kierunku samochodu Hazzy.
Pojechalismy do restauracji. Na miejscu bylismy po 10 minutach. Byla to bardzo elegancka restauracja.
Zamowilismy sobie dania. Rozmawialismy. Harry zaplacil i odwiozl mnie do domu.
H: Przygotuj sie na wieczor. Idziemy na impreze.
A: Ok. Badz o 21.
H: Ok. Pa Kochanie.
A: Pa Skarbie.
H: Skarbie ? Podoba mi sie to. - Usmiechnal sie przy tym zadziornie.
Byla 17, wiec miala jeszcze duzo czasu.
Poszlam poogladac telewie. Oczywiscie MTV.
Lecial wlasnie jakis program plotkarski.
" Kim jest nowa dziewczyna Harrego ?" "Kim jest dziewczyna, z ktora Harry Styles chodzi po parku ? Czyzby jego nawa milosc ?" "Harry ma nowa dziewczyne, kim jest ta nieznajoma ? "
Zawsze mieszaja sie w czyjes zycie. - pomyslala Amanda.
Skakalam po programach. Nie bylo nic ciekawego. Byla juz 19. Czas poszukac czegos do wyjscia. Szperalam po szafie i znalazlam taki zestaw. Przebralam sie, zrobilam kucyka, pomalowalam sie i bylam gotowa o 20.45.
Ktos puka do drzwi.
H: Hej Kochanie. Gotowa ? - Pyta z usmiechem.
A: Tak.
H: Wygladasz niesamowicie. - Powiedzial z zachwytem.
A: Dziekuje. - Mruga oczkiem.
Po 20 minutach bylismy w klubie.
W klubie:
Lou: Hej Amy. - Przytulil ja.
Niall: Hej Amanda. - Wola z drugiej strony stolu.
Zayn: Czesc. - Pocalowal Cie w czolo.
Liam: Siemka. - Powiedzial i przytulil Cie.
A: Zamawiamy drinki ?
Lou: Tak. Zamowcie jeszcze dodatkowe trzy dla Dan, El i Perrie.
Kelnerka podeszla do stolika: Co podac ?
H: Poprosze 9 drinkow.
Kelnerka odeszla, ale zdazyla popatrzec na Harrego.
A: Widze, ze podobasz sie kelnerce.
H: ??
A: Patrzyla na Ciebie jakby Cie rozbierala wzrokiem. - powiedziala z kwaszona mina.
H: Zazdrosna ? - powiedzial z usmieszkiem.
A: Troszeczke. - podniaslas kacik ust.
H: Nie masz o co, jestem caly Twoj. - Uzmiechna sie i pokazal swoje sliczne doleczki *.*
A: To slodkie. - pocalowala go.
Przyszly dziewczyny.
Dziew.: Hejka wszystkim.
Wszy.: Hej.
Wypilismy pare drinkow. I juz smialismy sie, tanczylismy i gadalismy.
A: Moze juz pojedziemy do domu ?
H: Dobrzem to zamowie taksowke.
Po 5 minutach przyjechala taksowka.
Pozegnalismy sie ze wszystkimi i po paru minutach bylismy pod domem Hazzy.
Weszlismy do srodka.
A: Ide sie okapac.
H: A moge isc z Toba ? - pyta z usmieszkiem.
A: Nie.
H: No prosze. - patrzy oczami jak ze Shreka.
A: No dobra.
Amanda i Hazza poszli sie kapac.
Pod prysznicem wyglupiali sie i calowali.
Po jakies godzinie wyszli...




------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje, ze sie podoba. Wiem, ze zadko pisze, ale jakos nie mam weny ostatnio.

Czytasz = Komentujesz